Duchowny przyznał podczas wywiadu dla "Corriere della Sera", że Putin mógł zostać sprowokowany "szczekaniem NATO pod drzwiami Rosji". Dosadna reakcja Ukrainy na ostatnią wypowiedź papieża
A w Polsce Święto Konstytucji zakłócane jak zwykle, przez wszelkiej maści cieci. Skowyczą od rana do wieczora antypolską propagandą. I jak tamta Targowica, dzisiaj ta współczesna szuka u naszych wrogów poparcia. Na forum unijnym rozpętali kolejną nagonkę domagając się wstrzymania jakiejkolwiek pomocy dla Polski.
Wiadomości, Wiara. Ks. Boniecki: Egzorcyzmy miały nam zastąpić wiarę w Boga. Więź.pl 1 tydzień temu. Polska, Wiadomości. Szymon Hołownia marszałkiem Sejmu. Jacek Cichocki pokieruje Kancelarią Sejmu.
Ukryty dla świata; Ukryty dla świata. Redakcja. 15 lutego 2013, 0:00 Księża powitali papieża w Auli Pawła VI gromką owacją, wielu płakało, słuchając słów pożegnania skierowanych do
Mateusz Morawiecki: Rosja już dziś może wycofać się z tej wojny. Rosjanie i rosyjskie elity powinny w końcu dostrzec, że to, co propaganda Putina nazywała „specjalną operacją” jest dla Rosji de facto misją samobójczą. Dla Rosji jest miejsce w świecie, ale nie może być to Rosja imperialna, Rosja Putina.
Patriarchat Moskiewski krytykuje papieża po wywiadzie dla "Corriere della Sera" Ze zdecydowaną krytyką sposobu, w jaki Ojciec Święty zrelacjonował swoją rozmowę zdalną z patriarchą Cyrylem, która odbyła się 16 marca br., wystąpił Wydział Zewnętrznych Kontaktów Kościelnych Patriarchatu Moskiewskiego.
Minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski udzielił wywiadu włoskiemu dziennikowi „Corriere della Sera”. Zaznaczył, że Polska przyjmie migrantów jeżeli otrzyma dostęp do
Corriere della Sera papież franciszek. "Szczekanie NATO pod drzwiami Rosji". Burza po słowach papieża Franciszka. Wywiad papieża dla "Corriere della Sera" jest dramatyczny. Dramatyczny
Introducing the new Corriere della Sera Digital Edition, the best newspaper app in Italy for tablets and smartphones. The first Italian newspaper as of diffusion, prestige and history now in a brand new application, redesigned with a simple, fluid and effective interface. Read your newspaper, the magazines, the local editions with a new set of
Deklarację tę złożył w wywiadzie dla włoskiego dziennika "Corriere della Sera", opublikowanym we wtorek. Według Franciszka jednym z możliwych powodów rosyjskiej napaści na Ukrainę mogło być "szczekanie pod drzwiami Rosji przez NATO". — To złość; nie wiem, czy została sprowokowana, ale może tak ułatwiona — dodał.
Y4m7Pn. "Szczekanie NATO pod drzwiami Rosji". Burza po słowach papieża Franciszka Wywiad papieża dla "Corriere della Sera" jest dramatyczny. Dramatyczny zarówno z puntu widzenia intelektualnego jak i politycznego – ocenia Tomasz Terlikowski.... 3 maja 2022, 15:27 Papież Franciszek na Twitterze. O czym napisał Jaki był ostatni tweet papieża Franciszka? Tweet papieża Franciszka z „Jezus, Dobry Pasterz, troszczy się o nas, bo nas prawdziwie kocha. My, pasterze Kościoła, jesteśmy proszeni o taką samą... 4 sierpnia 2022, 14:45 Watykan zapowiedział wizytę Franciszka w Kazachstanie. Możliwe spotkanie z Patriarchą Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego Cyrylem Papież Franciszek weźmie udział we wrześniowym spotkaniu przywódców religijnych w Kazachstanie. Wcześniej mówił, że ma nadzieję spotkać się tam z patriarchą... 1 sierpnia 2022, 17:22 Wizyta papieża Franciszka w Kanadzie. „Jestem bardzo zasmucony i pragnę prosić o przebaczenie za zło popełnione przez katolików” Papież Franciszek zakończył w nocy z piątku na sobotę czasu polskiego sześciodniową wizytę w Kanadzie. Ostatnim etapem podróży było Iqaluit na północy tego... 30 lipca 2022, 7:59 Papież Franciszek na wózku inwalidzkim podczas "pielgrzymki pokutnej" w Kanadzie Papież przebywa na, jak sam określił, "pielgrzymce pokutnej" w Kanadzie, gdzie spotka się z przedstawicielami rdzennej ludności. Franciszek wygłosi dziś... 25 lipca 2022, 17:35 Kanada: Intensywny program pielgrzymki Franciszka. Papież spotka się z rdzenną ludnością W poniedziałek rozpoczynają się Kanadzie spotkania oraz uroczystości z udziałem papieża Franciszka. Ojciec Święty dzień wcześniej przybył do Edmonton. Papież... 25 lipca 2022, 8:08 Papież Franciszek leci do Kanady. 20 lat temu pielgrzymował tam Jan Paweł II Papież przybędzie do Kanady w niedzielę, niemal dokładnie 20 lat po ostatniej wizycie, jaką złożył w tym kraju św. Jan Paweł II. Franciszek wyruszył do Edmonton... 24 lipca 2022, 9:44 Papież Franciszek złoży wizytę na Ukrainie? Szef watykańskiej dyplomacji arcybiskup Paul Richard Gallagher jest dobrej myśli Być może już w sierpniu papież Franciszek pojedzie na Ukrainę – powiedział w piątek szef watykańskiej dyplomacji, arcybiskup Paul Richard Gallagher we włoskiej... 8 lipca 2022, 22:06 Walka z pedofilią w Kościele. Papież Franciszek zabrał głos: W niektórych krajach jest opór W Kościołach w niektórych krajach jest opór wobec wprowadzania w życie kroków w ramach walki z pedofilią i zapobiegania jej – powiedział papież Franciszek w... 8 lipca 2022, 15:24 Papież Franciszek: Każda wojna rozpoczyna się od braku woli konstruktywnego dialogu, który należy prowadzić zawsze Papież odnosząc się do wojny na Ukrainie powiedział, że można prowadzić jedynie wojnę sprawiedliwą w imię prawa do obrony. Franciszek udzielił obszernego... 2 lipca 2022, 10:58 Przedstawiciele Centrum Wiesenthala z audiencją u Papieża Franciszka. "Proszę popatrzeć, co Rosja Putina robi narodowi Ukrainy" "Proszę popatrzeć, co Rosja Putina robi narodowi Ukrainy" powiedzieli przedstawiciele Centrum Wiesenthala na audiencji u Papieża Franciszka. Przebieg spotkania... 23 czerwca 2022, 19:23 Papież Franciszek o "szczekaniu NATO u bram Rosji". Ks. Andrzej Kobyliński: To nie znaczy, że papież akceptuje wojnę [WIDEO] - Papież Franciszek mówi mniej więcej tak: z perspektywy Kremla, tym co wywołało agresję Rosji i sprowokowało do inwazji, była polityka NATO dotycząca... 14 czerwca 2022, 21:43 Stolica Apostolska. Boże Ciało: Papież Franciszek nie weźmie udziału w liturgii, ma problemy z kolanem Z powodu problemów z kolanem, papież Franciszek nie będzie przewodniczyć mszy oraz procesji podczas czwartkowych obchodów Bożego Ciała – poinformowały służby... 13 czerwca 2022, 11:42 Watykan: Czy papież Franciszek pójdzie w ślady Benedykta XVI i ustąpi z urzędu? We włoskich mediach pojawiły się informacje o możliwym ustąpieniu Franciszka. Powód? Chodzi o zdrowotne problemy papieża. 6 czerwca 2022, 7:37 Wojna na Ukrainie. Papież Franciszek: Nie wolno używać pszenicy jako oręża wojennego – Nie wolno używać pszenicy, podstawowego artykułu spożywczego jako oręża wojennego – mówił w środę papież Franciszek. Ojciec święty zwrócił się w tej sprawie z... 1 czerwca 2022, 15:12 Papież Franciszek ogłosił nazwiska 21 nowych kardynałów [LISTA] Podczas niedzielnej modlitwy Regina Coeli papież Franciszek ogłosił, że w sierpniu podczas Konsystorza powoła 21 nowych kardynałów. Skąd pochodzą nominaci? Oto... 29 maja 2022, 13:59 Papież Franciszek spotkał się z żonami żołnierzy Pułku Azowskiego. Otrzymał od nich listy Papież Franciszek spotkał się w Watykanie z żonami ukraińskich żołnierzy, którzy walczą w Pułku Azow, Kateryną Prokopenko i Julią Fedosiuk. Kobiety wręczyły mu... 11 maja 2022, 15:55 "Szczekanie NATO pod drzwiami Rosji". Rzecznik ukraińskiego MSZ reaguje na słowa papieża Słowa papieża Franciszka, które padły w wywiadzie dla włoskiego dziennika, spotkały się z falą krytyki. Sprawę skomentował rzecznik ukraińskiego Ministerstwa... 4 maja 2022, 9:53 Papież Franciszek wie od Orbana, kiedy skończy się wojna. Chce się spotkać z Putinem Papież Franciszek w wywiadzie dla włoskiego dziennika "Corriere della Sera" powiedział, że jest gotów spotkać się z prezydentem Rosji Władimirem Putinem w... 3 maja 2022, 11:54 "Cierpię i płaczę". Papież mówi o "barbarzyństwie" w Mariupolu Papież Franciszek powiedział, że wydarzenia na Ukrainie dowodzą "makabrycznego regresu człowieczeństwa". Na Placu św. Piotra odmówił wraz z wiernymi modlitwę... 1 maja 2022, 14:08 Papież Franciszek o konflikcie na Ukrainie: wojna niszczy również zwycięzców Papież nawiązując do konfliktu na Ukrainie przestrzegł, że wojna niszczy również zwycięzców. Biuro Prasowe Watykanu opublikowało teksty dzisiejszych papieskich... 23 kwietnia 2022, 15:57 Spotkanie papieża Franciszka z patriarchą Cyrylem na razie nie dojdzie do skutku Papież Franciszek zawiesił planowane spotkanie z patriarchą moskiewskim Cyrylem, wspierającym rosyjską agresję na Ukrainę. Informują o tym media włoskie i... 22 kwietnia 2022, 12:27
Wywiad, który przeprowadziła z Ojcem Świętym Fiorenza Sarzanini dla „Corriere della Sera”, wzbudził falę emocji. Krytyków papieża Franciszka utwierdził w przekonaniu o słabości tego pontyfikatu, a większość sympatyków rozczarował. Sam dałem się ponieść tym emocjom, publikując dwa krótkie wpisy na FB, w tym jeden z nich na portalu Klubów „Tygodnika Powszechnego”. Pojawiła się pod nimi mała dyskusja, także tych rozczarowanych wypowiedzią Franciszka. Wiele polemik przetoczyło się przez media. Na FB bardzo krytyczne wpisy zamieścił red. Tomasz Terlikowski. Zebrały one setki pozytywnych reakcji. W dużej części podzielam akurat w tym wypadku jego zdanie; trzeba jednak pamiętać, że Terlikowski należy do konsekwentnych krytyków tego pontyfikatu. Przynajmniej w kilku jego aspektach. Ciekawy był dialog Tomasza Terlikowskiego z ks. prof. Alfredem Wierzbickim w „Faktach po Faktach” TVN 24 ( W tej polemice podjęta przez prof. Wierzbickiego krytyczna próba obrony papieża Franciszka chyba jednak nie była w stanie sprostać celnym ripostom Terlikowskiego. Równie interesującą analizę papieskiego wywiadu dał o. Paweł Gużyński OP, w swych bardzo podobnych do siebie wypowiedziach dla stacji TVN oraz na łamach portalu Onet. W odniesieniu do wywiadu dla „Corriere della Sera” i postawy Franciszka wobec wojny w Ukrainie przewidujące okazały się myśli zawarte w tekście prof. Pawła Stachowiaka, zatytułowanym „Franciszek i Ukraina”, opublikowane jeszcze w marcu na stronie „ Interesującą analizę dał również Edward Augustyn, w opublikowanym na łamach „Tygodnika Powszechnego” artykule pod znaczącym tytułem „Omylny”. W dalszej części artykułu oprę się na wyżej wymienionych tekstach i wypowiedziach, przede wszystkim jednak na angielskiej wersji streszczenia wywiadu papieża Franciszka, autorstwa Luciano Fontana, zamieszczonym na stronie internetowej „Corriere della Sera” (1). Wielu słowa wypowiedziane przez Franciszka na temat sprowokowania Rosji przez NATO zabolały. Także przewijający się w słowach papieża pewien symetryzm – a przynajmniej można odnieść takie wrażenie – w ocenie działań Rosji i Zachodu. Stwierdzę zaraz na początku: nie podzielam tego poglądu papieża. Żadnej równowagi działań akurat w tym konkretnym wypadku nie ma. Rosja jest agresorem, Putin ludobójcą godnym sądu, kary, zadośćuczynienia, a potem dopiero przebaczania. I tego przebaczenia mogą w swej wolnej woli udzielić jedynie ci, którzy przede wszystkim doświadczyli cierpienia i śmierci bliskich. Tylko oni mają moralne do tego prawo. Przeciw rosyjskiej agresji w Ukrainie świadczą tysiące zamordowanych, zgwałcone kobiety, torturowani mężczyźni, przyglądające się temu bestialstwu dzieci. Wszyscy świadkowie skazani są na traumę, która będzie im towarzyszyć już do końca życia. Zachód natomiast tym razem stanął po jasnej stronie mocy, wysyłając na Ukrainę zarówno broń, jak i pomoc humanitarną. Myślę, że słowa Franciszka boleśnie odczuło dziesiątki tysięcy Polaków, zaangażowanych w pomoc uchodźcom z Ukrainy, przyjmując ich w domu, poświęcając swój czas na szlachetny wolontariat czy regularnie wpłacając ofiary na organizacje pomocowe. Chociaż te słowa nie były skierowane do nich, to jednak jakoś tam rykoszetem w sercu ukłuły. Mam okazję podróżować po naszym kraju, widzę więc jak to pospolite ruszenie dobra wygląda. Wystarczy przypomnieć sobie dworce kolejowe, pełne wolontariuszy udzielających pomocy potrzebującym. Cieszy zwłaszcza zaangażowanie w niesieniu dobra studentów i uczniów; młodzież mamy zaiste wspaniałą. Fakt, że w Polsce nie ma obozów dla uchodźców z Ukrainy, o czymś przecież świadczy. I napiszę to jasno. Skuteczność pomocy to nie w pierwszym rzędzie zasługa chełpiącej się władzy państwowej, która reaguje często z opóźnieniem i w sposób minimalny; choć zmiany w prawodawstwie zrównujące czasowo pod wieloma względami uchodźców z Ukrainy z obywatelami Rzeczypospolitej cieszą. Ale sukces pomocy humanitarnej w Polsce to przede wszystkim zasługa społeczeństwa obywatelskiego, w drugiej kolejności samorządów. Społeczeństwa potrafiącego się jednoczyć w ważnej sprawie ponad podziałami; często obok siebie pracują niedawne uczestniczki i uczestnicy Strajku Kobiet ze zwolenniczkami i zwolennikami całkowitego zakazu aborcji. O tej łasce wylania się dobra w Polsce Ojciec Święty doskonale wie, dawał temu wyraz już kilka razy. Franciszek jest konsekwentnym pacyfistą. Zgadzam się z nim, że każda wojna jest złem, niesie ze sobą śmierć, cierpienie i traumę. W okopach nie ma bohaterów – jak trąbi to propaganda – są tylko ludzie, którym udało się przeżyć. Ale chrześcijaństwo zna, przynajmniej od czasów Tomasza z Akwinu, koncepcję wojen sprawiedliwych. U początku XV stulecia została ona rozwinięta przez Pawła Włodkowica, profesora i rektora Akademii w Krakowie. Społeczeństwa mają prawo stanąć w obronie zagrożonej wolności, niepodległości i suwerenności. Obrona ojczyzny nie jest tym samym, co agresja na sąsiada. Pierwsza jest wyrazem wyższej konieczności, w obronie której można stanąć niekoniecznie z bronią w ręku, lecz także niosąc pomoc rannym, pozbawionym domów, jedzenia czy przelęknionym. Druga niedającym się niczym usprawiedliwić aktem przemocy, któremu towarzyszą nierzadko zbrodnie i gwałty. I Ukraińcy mają pełne prawo stanąć w obronie swej ojczyzny z bronią w ręku, czego konsekwencją może być pozbawienie w walce życia napastnika. Musimy zrozumieć jednak, że obecny papież nie jest Europejczykiem. Był to pewnie jeden z powodów jego obrania przez kardynalskie konklawe na Stolicę Piotrową. Dzięki temu jest szansa na otwarcie nowych, nieeuropejskich czy euroatlantyckich, perspektyw. Analogicznie zresztą pontyfikat Jana Pawła II otwierał starą Europę na nieco odmienne doświadczenia wschodniej części kontynentu. Tego obszaru, który prof. Jerzy Kłoczowski w swej świetnej książce nazwał „młodszą Europą”. Franciszkowi nie jest więc bliska globalna oś rywalizacji Zachód – Wschód, lecz Północ – Południe. W tej perspektywie zarówno państwa zachodniej Europy jak i Stany Zjednoczone będą się jawiły jako ekspansjonistyczne, które nie zaniechały dążeń do postkolonialnej dominacji i eksploatacji. Franciszek, podobnie zresztą jak kiedyś Jan Paweł II, nie jest zbytnim entuzjastą wartości liberalnych – rozumianych zarówno w perspektywie ekonomicznej, jak i społecznej oraz indywidualnej – na których opiera się cywilizacja euroatlantycka. Dostrzega, że to, co jest źródłem naszego bogactwa, na znacznych obszarach świata może powiększać obszary biedy i zniewolenia. Obecny papież pochodzi z Ameryki Łacińskiej, gdzie powyższa kontestacja aż nazbyt często znajduje swe potwierdzenie. W tym regionie świata Stany Zjednoczone wcale niekoniecznie jawią się jako obrońca wolności i demokratycznych wartości. W drugiej połowie XX wieku Ameryka Łacińska zbyt często była polem zastępczej rywalizacji między dwoma globalnymi graczami: USA i ZSRR. Nie bez powodu Franciszek jest nazywany „papieżem slumsów”. Podział świata na bogatą Północ i ubogie (wyzyskiwane) Południe leży u podstaw mojego ulubionego jego tekstu, czyli „Adhortacji apostolskiej Evangelii Gaudium. O głoszeniu Ewangelii we współczesnym świecie”. Na najwyższe uznanie zasługuje postawa Franciszka wobec uchodźców na Lesbos i Lampedusie, jego zaangażowanie w niesienie im pomocy i postawę miłosierdzia wobec nich. Nie bez powodu wspomnianą adhortacją zachwycali się alterglobaliści, doszukujący się duchowej wspólnoty między przywódcą religijnym z Watykanu a radykalizmem Naomi Klein. W powszechnej świadomości utarła się opinia o reformatorskich dążeniach odnowy Kościoła katolickiego, które przyświecają temu pontyfikatowi. Tak, jest wiele w tym prawdy, ale tylko po części. Papież rzeczywiście dążył – przynajmniej do tej pory – do zwiększenia pozycji świeckich w Kościele, w tym kobiet. Pewną furtką, która może – ale nie musi – doprowadzić do reformy stanu duchownego, jest możliwość wyświęcania na kapłanów żonatych mężczyzn. Być może pójdzie za tym diakonat kobiet, ale to już wcale takie pewne nie jest. Dużą zmianą może okazać się także otwarcie drogi do przyjmowania Najświętszego Sakramentu przez rozwiedzionych katolików, aktywnych seksualnie w drugich związkach małżeńskich. Jak na razie ta droga dopuszczenia do pełnego uczestnictwa w Eucharystii jest jednak sabotowana przez wiele Episkopatów, w tym niestety przez polski. Nadzieję na zmianę anachronicznej katolickiej etyki seksualnej w aspekcie antykoncepcji zapobiegawczej może budzić też decyzja Franciszka o odtajnieniu (po zwyczajowych 50. latach) dokumentów dotyczących okoliczności powstania encykliki „Humanae vitae” Pawła VI. Papież robi też gesty w rodzaju umywania nóg kobietom w obrzędzie wielkoczwartkowym. Za porównywalny znak można uznać przychylne słowa wypowiadane wobec przedstawicieli społeczności LGBTQ+; nadal jednak przejawia się on w podkreślaniu szacunku dla osób, a nie w akceptacji tej formy aktywności seksualnej. W gruncie rzeczy wspomniane gesty nie wychodzą jednak poza postawę, którą wobec kobiet czy osób niebinarnych reprezentowali Jan Paweł II czy Benedykt XVI. Do kościelnej rewolucji, którą postuluje niemiecka droga synodalna, jest jeszcze od nich bardzo daleko. Franciszek nie jest tradycjonalistą, ale nie jest też entuzjastą liberalnego stylu życia społeczeństw zachodnich. Wręcz przeciwnie, widzi w nim zagrożenie całkowitą laicyzacją, konsumpcjonizm, dewastację środowiska naturalnego, a w stosunku do biednego Południa nową formę postkolonialnego wyzysku. Nie odbiega więc zbytnio od poglądów Jana Pawła II i w tym względzie. Obaj zresztą papieże diagnozując – często trafnie – błędy cywilizacji zachodniej, zdają się nie dostrzegać faktu, że zbytni konserwatyzm Kościoła w dziedzinie kulturowo – obyczajowej przyczynia się do pogłębiania wspomnianych procesów laicyzacyjnych. Zwłaszcza, że – jak dowodzą obecne skandale – dokonany przez Jana Pawła II podział na „cywilizację życia” i „cywilizację śmierci” okazał się nieprawdziwy. Posoborowy przewrót antropologiczny w Kościele po prostu się nie dokonał. Trzech ostatnich papieży nie sposób nazwać tradycjonalistami, ale konserwatystami już tak. A konserwatyzm charakteryzuje się ewolucyjnymi zmianami tam, gdzie to konieczne. O żadnej radykalnej reformie w Kościele i jego nauczaniu, która uwzględniłaby – choć w części – tempo zmian społeczno-kulturowych nie ma raczej mowy. Wielu z nas pamięta, z jakim entuzjazmem był przyjmowany początek pontyfikatu Jana Pawła II na zachodzie Europy. Ale, w miarę upływu lat, nadzieje te opadały. My Polacy, ze zrozumiałych względów, zdawaliśmy się tego nie zauważać. Podobnie może być i z Franciszkiem. Obecny papież dojrzewał w środowisku umiarkowanych peronistów. Dlatego nie powinna nas dziwić w jego poglądach dość szczególna mieszanka wrażliwości społecznej z przywiązaniem do tradycyjnych wartości. Argentyna pozostała w sercu Franciszka jak Polska w sercu Jana Pawła II. A że doświadczenia te nie pasują do zlaicyzowanych społeczeństw Zachodu? To już problem odrębny. Musimy zrozumieć, że dla papieża slumsów ważniejsze jest zapewnienie podstawowych potrzeb człowieka – zgłodniałych nakarmić, nagich przyodziać, bezdomnym dać schronienie – niż walka o kolejne prawa grup mniejszościowych, które zaprzątają głowę aktywistom europejskim. Dobrze byłoby, żeby zarówno Franciszek jak i wspomniani aktywiści, zdali sobie sprawę, że oba dążenia są istotne. Z przytoczonych powyżej kontestacji wyciągnę również wniosek, że Kościół katolicki nadal dobrze się czuje w sojuszu z systemem umiarkowanego, populistycznego autorytaryzmu. Odnoszę niekiedy nawet wrażenie, że lepiej niż w liberalnej demokracji. Dlatego nie powinno dziwić aż tak bardzo powoływanie się w wywiadzie na zapewnienia Victora Orbána. Dziś już zresztą wiemy, jak bardzo papież się zawiódł, ufając słowom węgierskiego premiera. Franciszek, podobnie jak poprzedni papieże, jest zaniepokojony wspomnianymi przeze mnie procesami laicyzacji społeczeństw wysokorozwiniętych. Dlatego z pewnym podziwem spogląda na sukcesy prawosławia w Rosji, odradzanie się tam wiary i tradycji. Nie bardzo przy tym – moim zdaniem – rozumie uwarunkowania polityczne i kulturowe procesu odbudowywania sojuszu ołtarza z tronem i restauracji wielkorosyjskiej megalomanii. Nie pochodzi po prostu z Europy Środkowej czy Wschodniej. Co prawda wywiad dla „Corriere della Sera” wskazuje, że względy papieża dla patriarchy Cyryla zdają się być mniejsze niż przed inwazją Rosji na Ukrainę, ale z chęci odwiedzenia Rosji nadal nie rezygnuje. I zdaje się nie rozumieć, że jego słowa i gesty mogą zostać wykorzystanie przez putinowską propagandę. A on sam naraża się – niesłuszne przecież – na określenie bycia papieżem moskiewskiego satrapy. I niewiele pomaga fakt, że obaj jego poprzednicy marzyli o tym, żeby udać się w pielgrzymkę do Rosji i dopełnić proces pojednania katolicyzmu z prawosławiem. Zbyt wielką wagę przywiązywali zresztą chyba oni do znaczenia Patriarchatu Moskiewskiego, podtrzymując tym samym nie dający się obronić historycznymi argumentami mit „trzeciego Rzymu”. Ten sam błąd popełnia Franciszek, deprecjonując przy tym – mam nadzieję, że mimowolnie – znaczenie autokefalicznej od 2018 r. Prawosławnej Cerkwi Ukrainy, która w wyniku wojny może znacząco powiększyć grono swoich członków. Nie wspominam już o rozczarowaniu wiernych Kościoła katolickiego obrządku bizantyjsko-ukraińskiego, będącego przecież w unii z Rzymem. Pasterz winien pamiętać o swojej owczarni, zwłaszcza w czasie trudnym. A tej troski niestety w słowach Franciszka o chęci wcześniejszego odwiedzenia Moskwy przed Kijowem nie usłyszałem. Przypisy (1) Zob. T. Figura, „O. Paweł Gużyński: Franciszek nie chce być papieżem NATO” ( P. Stachowiak, „Franciszek i Ukraina” ( E. Augustyn, „Omylny”, „Tygodnik Powszechny” nr 20 (3801); L. Fontana, „Pope Francis: ” ( (2) J. Kłoczowski, „Młodsza Europa. Europa Środkowo-Wschodnia w kręgu cywilizacji chrześcijańskiej średniowiecza”, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1998.
Redakcja portalu Media Narodowe otrzymała tłumaczenie wywiadu Ojca Świętego Franciszka dla włoskiego "Corriere della Sera", którego udzielił 3 maja 2022 roku. Pełny tekst daje szerszy obraz stanowiska papieża wobec aktualnych wydarzeń na wschodzie od naszego kraju. Tekst został pierwotnie opublikowany w prasie lokalnej na pomorzu zachodnim w Dzienniku Stargardzkim, Dzienniku Nowogardzkim, Dzienniku Goleniowskim, Nowych 7 Dniach Gryfina i Nowym Tygodniku Łobeskim. Publikujemy za zgodą autora poniżej. „Pierwszego dnia wojny zadzwoniłem do prezydenta Zełenskiego – mówi papież Franciszek. – Jednak do Putina nie dzwoniłem. Rozmawialiśmy przy okazji moich urodzin w grudniu, ale potem już się nie kontaktowaliśmy”.Właśnie dlatego prowadzi się wojny: aby wypróbować broń, którą wyprodukowaliśmy. Tak się działo podczas wojny domowej w Hiszpanii przed drugą wojną światową – stwierdza Ojciec kilku lat papież wskazuje na to, że trwa – jak to sam określa – wojna światowa „w kawałkach” i ta nowa rzeczywistość powinna poruszyć nasze sumienia. Według papieża, obecna sytuacja może sprawić, że ta wspomniana „wojna światowa w kawałkach” może się przerodzić w prawdziwą III wojnę światową, już w pełnej Franciszek zabiega o spotkanie z Putinem w Moskwie. “Obawiam się, że Putin nie będzie miał możliwości ani chęci spotkania się ze mną w tym momencie. Pytam jednak: jak można nawet nie próbować powstrzymać takiej brutalności? Podobną sytuację przed 25 laty widzieliśmy już w Rwandzie”.Zobacz także: Procesja różańcowa. Ozdoba: “Takiej religijnej manifestacji Warszawa dawno nie widziała” [+ZDJĘCIA] Słowo od autora tłumaczenia Wyjątkowo przedstawiamy zapis fragmentów wywiadu z papieżem Franciszkiem, który przeprowadził Luciano Fontana, redaktor naczelny Corriere della Sera. Wywiad został napisany w formie artykułu, w którym komentarz dziennikarza przeplata się z wypowiedziami papieża. Słowa papieża, jako cytat, są wzięte w cudzysłów. Poniżej treść wywiadu, który ukazał się w Corriere della Sera 3 maja 2022 r. Publikujemy to tłumaczenie ponieważ dzisiaj bardzo często słowa Papieża są wyjmowane z kontekstu i przekręcane. Nasiliło się to zwłaszcza w kontekście aktualnej wojny na Ukrainie i stało się kolejnym sposobem ataku na Ojca Świętego płynącym o paradoksie z obu stron – także od tych zaatakowanych, których Papież broni w sposób możliwy dla kapłana, a nie generała. Broni jako głowa Kościoła, a nie jako naczelny dowódca armii światowej… Tekst tłumaczenia W ostatnich dniach papież często nawiązywał do stanu swojego zdrowia. Kiedy wraz z wicedyrektor Corriere della Sera Fiorenzą Sarzanini, weszliśmy do pokoju w Domu Świętej Marty, gdzie miała odbywać się nasza rozmowa, Ojciec Święty powitał nas z uprzejmym wyrazem twarzy i szerokim uśmiechem. – „Wybaczcie, że nie mogę wstać, by was powitać. Lekarze zalecili mi, bym pozostał w pozycji siedzącej ze względu na stan kolana.” W dniu naszej rozmowy papież będzie musiał poddać się niewielkiemu zabiegowi infiltracji kolana, aby złagodzić ból, który nie pozwala mu się poruszać ani uczestniczyć tak, jak by sobie tego życzył, w audiencjach i spotkaniach z wiernymi. – „Mam zerwane więzadło. Poddam się zabiegowi infiltracji kolana i zobaczymy… – mówi papież – Jest tak już od pewnego czasu. Nie jestem w stanie chodzić. Cóż, niegdyś papieże poruszali się za pomocą lektyki… Niemniej ta odrobina bólu i uniżenia też jest potrzebna.” Jednak to nie stan kolana jest głównym zmartwieniem papieża. To rozmowa o tym, co obecnie dzieje się w sercu Europy sprawia mu największy ból. „Zatrzymajcie się!” – to słowa apelu, które papież wypowiedział 24 lutego, kiedy wojska rosyjskie dokonały inwazji na Ukrainę, a śmierć i zniszczenie stały się obrazem budzącym przerażenie wśród Europejczyków. Papież wciąż powtarza ten apel, ale z pewną dozą rezygnacji człowieka, który widzi, że nic się w tej sprawie nie dzieje. Widoczna jest nuta pesymizmu w słowach, którymi papież opisuje nam usiłowania, jakie podejmuje wraz z sekretarzem Stanu Stolicy Apostolskiej, kardynałem Pietro Parolinem: („To jest naprawdę wielki dyplomata, wpisujący się w tradycję Agostino Casaroliego, potrafi poruszać się w tym świecie, darzę go wielkim zaufaniem”), aby doprowadzić przynajmniej do zawieszenia broni. Papież wyszczególnia wszystkie inicjatywy i powtarza kilkukrotnie, że jest gotowy jechać do Moskwy. – „Pierwszego dnia wojny zadzwoniłem do prezydenta Zełenskiego – mówi papież Franciszek. – Jednak do Putina nie dzwoniłem. Rozmawialiśmy przy okazji moich urodzin w grudniu, ale potem już się nie kontaktowaliśmy. Chciałem jednak wykonać jasny gest, który zobaczyłby cały świat i z tego właśnie powodu udałem się do ambasadora rosyjskiego. Poprosiłem, żeby mi wyjaśniono sytuację i powiedziałem: „Proszę was, zatrzymajcie to!” Następnie, kiedy wojna trwała już dwudziesty dzień, poprosiłem kardynała Pietro Parolina, aby wysłał do Putina wiadomość, że jestem gotowy jechać do Moskwy. Koniecznym jest, aby przywódca na Kremlu „uchylił furtkę” dialogu. Jak dotąd nie otrzymaliśmy odpowiedzi i wciąż nalegamy [na spotkanie], chociaż obawiam się, że Putin nie będzie miał możliwości ani chęci spotkania się ze mną w tym momencie. Pytam jednak: jak można nawet nie próbować powstrzymać takiej brutalności? Podobną sytuację przed 25 laty widzieliśmy już w Rwandzie.” NATO i Kreml Papież Franciszek obawia się, że Putin na razie się nie zatrzyma. Ojciec Święty usiłuje zrozumieć przyczyny poczynań prezydenta Rosji a także motywacje, które skłaniają go do tak brutalnej wojny. Być może „szczekanie NATO u drzwi Rosji” skłoniło głowę Kremla do złej reakcji i rozpętania konfliktu. – „Nie wiem, czy to właśnie to bezpośrednio wywołało jego gniew – zastanawia się papież – ale obawiam się, że mogło go częściowo sprowokować.” A teraz wszyscy, którym zależy na pokoju, muszą stawić czoła ważnemu problemowi, jakim jest dostarczanie uzbrojenia przez kraje zachodnie walczącym na Ukrainie. Jest to kwestia, co do której nie wszyscy się zgadzają i która dzieli także katolików i pacyfistów. Papież ma co do tego wątpliwości, gdyż jego nauczanie ogniskowało się zawsze wokół odmowy przepływu broni, wokół sprzeciwu wobec rozwoju produkcji uzbrojenia, które przecież prędzej czy później ktoś wypróbuje na polu walki powodując śmierć i cierpienie. – „Nie potrafię na to odpowiedzieć; jestem zbyt daleko od tego konfliktu, by jednoznacznie stwierdzić, czy jest słusznym dozbrajanie Ukraińców – uważa. – Jasnym jest, że na Ukrainie ta broń jest obecnie w użyciu. Rosjanie z kolei wiedzą, że czołgi na niewiele się zdają i myślą o użyciu innych środków. Właśnie dlatego prowadzi się wojny: aby wypróbować broń, którą wyprodukowaliśmy. Tak się działo podczas wojny domowej w Hiszpanii przed drugą wojną światową. Handel bronią jest zgorszeniem i niewielu się mu sprzeciwia. Dwa lub trzy lata temu do Genui przypłynął statek załadowany bronią, która miała być następnie umieszczona na frachtowcu i przetransportowana do Jemenu. Pracownicy portu nie chcieli jednak tego zrobić. Powiedzieli: „Myślimy o dzieciach w Jemenie”. To był niewielki, ale piękny gest. Takich gestów powinno było być o wiele więcej.” Słowa papieża Franciszka podczas naszej rozmowy sprowadzają się zawsze do tego, jakie działania byłyby najbardziej słuszne. Wielu prosiło go o symboliczny gest, jakim byłaby wizyta na Ukrainie. Ale odpowiedź papieża jest jasna – „W tej chwili nie pojadę do Kijowa – mówi. – Wysłałem tam kardynała Michaela Czernego (prefekta Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka) i kardynała Konrada Krajewskiego (jałmużnika papieskiego). Ten ostatni wybrał się tam już po raz czwarty. Ale ja czuję, że nie powinienem tam jechać osobiście. Najpierw muszę pojechać do Moskwy i spotkać się z Putinem. W końcu jestem przecież księdzem, cóż innego mogę zrobić? Robię to, co mogę. Gdyby tylko Putin otworzył drzwi…” Kościół Prawosławny Czy patriarcha Cyryl, głowa Kościoła Prawosławnego w Rosji, może być tym, który nakłoni przywódcę Rosji do wykonania gestu otwarcia? Papież potrząsa głową i mówi: „Rozmawiałem z Cyrylem 40 minut przez zoom. Pierwsze 20 minut poświęcił on na przedstawienie mi, z kartką w ręku, wszystkich kwestii usprawiedliwiających tę wojnę. Wysłuchałem go i powiedziałem mu: – Nic z tego nie rozumiem. Bracie, my nie jesteśmy duchownymi państwowymi; nie możemy używać języka polityki, ale języka Jezusa. Jesteśmy pasterzami tego samego świętego ludu Bożego i z tego powodu musimy poszukiwać dróg pokoju, aby doprowadzić do zawieszenia broni. Patriarcha nie może zamienić się w ministranta Putina. – Miałem ustalone spotkanie z Cyrylem na 14 czerwca w Jerozolimie. Byłoby to nasze drugie spotkanie bezpośrednie, które nie miałoby oczywiście nic wspólnego z wojną. Jednak odwołaliśmy je, ponieważ doszliśmy do wniosku, że moglibyśmy wysłać światu dwuznaczny sygnał.” Droga Krzyżowa Od kilku lat papież wskazuje na to, że trwa – jak to sam określa – wojna światowa „w kawałkach” i ta nowa rzeczywistość powinna poruszyć nasze sumienia. Według papieża, obecna sytuacja może sprawić, że ta wspomniana „wojna światowa w kawałkach” może się przerodzić w prawdziwą III wojnę światową, już w pełnej skali. – „Mówię głośno o tym fakcie nie po to, by szukać zasług, ale by podkreślić to, co się dzieje w rzeczywistości: w Syrii, Jemenie, Iraku, czy w Afryce, gdzie wybucha jedna wojna po drugiej. Na każdym z tych obszarów wchodzą w grę międzynarodowe interesy. Jest nie do pomyślenia, że jeden wolny kraj może rozpętać wojnę przeciw innemu wolnemu państwu. Na Ukrainie konflikt został wywołany przez innych. Jedyna rzecz, jaką zarzuca się Ukraińcom to ich reakcja w Donbasie, ale mówimy o sytuacji sprzed 10 lat. To jest już przestarzały argument. Pewnym jest, że Ukraińcy są dumnym narodem. Dla przykładu, w Drodze Krzyżowej w Koloseum wzięły udział dwie kobiety – Rosjanka i Ukrainka, które miały razem odczytać modlitwę. Ukraińcy byli tym faktem oburzeni. Zapytałem o zdanie w tej kwestii kardynała Krajewskiego, a ten powiedział mi, żeby jednak nie nalegać na wspólne czytanie przez nie modlitwy. Oni mają rację, mówił, nawet jeśli my nie jesteśmy tego w stanie w pełni zrozumieć. Tak więc te dwie kobiety trwały podczas Drogi Krzyżowej w milczeniu. Ukraińcy mają w sobie pewną znamienną wrażliwość; czują się pokonani lub wręcz zniewoleni, ponieważ zapłacili olbrzymią cenę w czasie II wojny światowej. Straciło wtedy życie wielu z nich. Jest to naród umęczony. Obserwujmy jednak teraz z uwagą, co może się wydarzyć w regionie Naddniestrza.” Na koniec papież zwraca się do dziennikarzy. – „Nie ustawajcie w badaniu rzeczywistości w jej faktycznej postaci i opisujcie ją w gazetach. To jest właśnie wasza służba dla kraju, za którą będę wam zawsze wdzięczny.” Z języka włoskiego przetłumaczył Piotr Słomski